Do zdarzenia drogowego doszło w miejscowości Jakać Borki, gdzie 50-letni mężczyzna, prowadząc samochód pod wpływem alkoholu, spowodował kolizję i zbiegł z miejsca wypadku. Policjanci szybko odnaleźli sprawcę w pobliżu rzeki Ruż, gdzie potwierdzono, że miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. W związku z wcześniejszymi przewinieniami, mężczyzna stanie przed sądem w warunkach recydywy.
Do incydentu doszło wczoraj około godziny 13, kiedy to dyżurny łomżyńskiej policji otrzymał telefoniczne zgłoszenie o zderzeniu dwóch samochodów na drodze wojewódzkiej 677. Na miejscu funkcjonariusze odkryli pojazdy, jednak tylko jeden kierowca był obecny. Ustalono, że kierowca Seata, jadąc od strony Ostrowi Mazowieckiej, dostrzegł, że Skoda, poruszająca się w jego stronie, straciła panowanie i wjechała do rowu. Mężczyzna z tego pojazdu postanowił uciec w kierunku lasu.
Policjanci, wspólnie z strażakami, od razu przystąpili do akcji poszukiwawczej, która zakończyła się sukcesem. Kierowcę udało się odnaleźć w odległości około trzech kilometrów od miejsca kolizji. Badanie stanu trzeźwości ujawniło obecność ponad 2 promili alkoholu w organizmie sprawcy. W toku dalszych działań stróże prawa ustalili, że mężczyzna miał już na swoim koncie wcześniejsze przewinienia związane z jazdą pod wpływem alkoholu. Teraz, w związku z recydywą, jego kara może być znacznie surowsza.
Wydarzenie to jest przypomnieniem o zagrożeniach związanych z prowadzeniem pojazdów pod wpływem alkoholu. Nawet najmniejsza dawka alkoholu wpływa na zdolność koncentracji i reakcji, co czyni kierowcę niebezpiecznym na drodze. Policja apeluje o odpowiedzialność i rozwagę w takich sytuacjach, aby unikać tragicznych skutków.
Źródło: Policja Łomża
Oceń: Pijany kierowca spowodował kolizję i uciekł w okolicy Łomży
Zobacz Także

