Wczoraj na ulicy Piłsudskiego w Łomży doszło do niebezpiecznego incydentu, w którym 23-letni kierowca zlekceważył czerwone światło na sygnalizatorze i wjechał pod zamykające się rogatki na przejeździe kolejowym. Dodatkowo, okazało się, że mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami, gdyż jego prawo jazdy zostało zatrzymane w 2024 roku. Za skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie odpowie on przed sądem.
Według relacji policji, mężczyzna nie reagował na zapory, co mogło mieć katastrofalne skutki podczas nadjeżdżającego pociągu. Zatrzymanie mężczyzny miało miejsce po godzinie 11:00, kiedy to patrol składający się z funkcjonariusza ruchu drogowego i Służby Ochrony Kolei zauważył naruszenie przepisów. Przy próbie ucieczki, kierowca cofnął swój samochód, jednak zatrzymał się w momencie, gdy rogatka opadła na jego pojazd.
W związku z incydentem, policja apeluje do wszystkich kierowców o ostrożność na przejazdach kolejowych. Przechodząc przez takie miejsca, należy bardzo uważać na sygnalizację oraz zapory, które mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu. Warto przypomnieć, że naruszenia przepisów w tej strefie mogą prowadzić do surowych konsekwencji, w tym postępowań sądowych, a także zagrażać zdrowiu i życiu. Odpowiedzialna jazda oraz przestrzeganie przepisów drogowych mogą uratować życie nie tylko kierowcy, ale też pasażerów i pieszych.
Źródło: Policja Łomża
Oceń: Łomża: Młody kierowca zlekceważył sygnalizację na przejeździe kolejowym
Zobacz Także


